Nowy rok szkolny rozpoczął się ze starymi problemami. Największe emocje w szkołąch budziły sprawy płacowe, które zepchnęły na dalszy plan tematy postępu pedagogicznego i problemy wychowawcze.

Wobec trudności finansowych zawieszono prowadzenie kółek przedmiotowych, choć niektórzy prowadzili je społecznie przez cały rok. 

W listopadzie Rada Pedagogiczna analizowała losy absolwentów, z których wynikały ciekawe wnioski. Najwięcej studiujących wybrało Uniwersytet Gdański, później Wyższą Szkołę Pedagogiczną, najmniej Politechnikę Gdańską. Okres transformacji ustrojowej wpływnął negatywnie na część uczniów szkoły. Młodzież coraz częściej zadawała sobie wręcz egzystencjalne pytania o sens życia czy istotę zachodzących zmian. Podkreślano rolę wychowawczą szkoły, szczególnie w przygotowaniu młodzieży do aktywnego życia w społeczeństwie.

Ze spraw bliższych ciału odnotować należy, że 32 uczniów otrzymywało stypendia szkolne wynoszące 403000 miesięcznie. Ze stołówki szkolnej korzystało 120 osób. Dzienna stawka żywieniowa wynosiła 3400 zł. W internacie (naprzeciw szkoły - ul. Dygasińskiego 3) wszystkie 58 było zajętych. 

Na Radzie Pedagogicznej nauczyciele ciągle powracali do nowych koncepcji programu nauczania, które występowały dawniej w innej formie. Myślą przewodnią było odchodzenie od encyklopedycznego nauczania na rzecz kształtowania umiejętności intelektualnych i praktycznych. Podkreślano, że szkoła ma być dla ucznia, a praca nauczyciela to służba dla dzieci i młodzieży. 

Istotną rolę w życiu społecznym i w kształtowaniu postaw społecznych odgrywały organizacje młodzieżowe.
Jedną z form kształtowania postaw obywatelskich były zbiórki makulatury. Szkoła była nagradzana przyznaniem deficytowego papieru toaletowego. Z jednej zbiórki uzyskiwano ok. 70000 zł. 
Ustalono, że 3-5 dni młodzież będzie uczestniczyła w akcji sadzenia lasu, zbiórki warzyw (głównie marchwi) oraz wykopków na terenie PGR w Leśnicach.

Młodzież szkoły starano się zachęcić do brania aktywnego udziału w życiu kulturowym miasta, ale bez skutku, czego dowodem była odmowa udziału w występie Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk".

Dyrekcja poprzez zarządzoną inwentaryzację chciała wyeliminować niesprawne sprzęty i pomoce dydaktyczne, co w przypadku niektórcyh nauczycieli było wyjątkowo trudne, gdyż skasowane sprzęty, pamiętające czasy niemieckie, były wyciągane ze śmietników i ponownie ustawiane w klasach.