Zajęcia uczniów I Liceum Ogólnokształcącego w Lęborku na Wydziale Biologii - Uniwersytet Gdański

W czwartek (I LO Lębork, 17.12.2015) klasa IIIC już po raz trzeci uczestniczyła w zajęciach laboratoryjnych na Wydziale Biologii Uniwersytetu Gdańskiego. W ćwiczeniach uczestniczyły dwie grupy. Oba zajęcia odbywały się w Katedrze Fizjologii Zwierząt.

Pierwsza grupa uczestniczyła w zajęciach  "Co pływa w naszej krwi?", które prowadził dr Wojciech Glac. Niektórzy z nas dość sceptycznie spoglądali na szkarłatną ciecz przelewającą się w probówce. Na szczęście przeprowadzane doświadczenia okazały się na tyle ciekawe, że nawet najbardziej bojaźliwe dusze dość szybko przełamały swoją niechęć do widoku ludzkiej krwi. 

Pierwszym zadaniem uczestników było oznaczenie OB (opad Biernackiego). Następnie wykonywaliśmy rozmaz krwi. Wbrew pozorom prawidłowe rozprowadzenie kropli krwi ma szkiełku podstawowym okazało się nie lada wyzwaniem. Na szczęście każda pracująca przy stanowisku para miała w zapasie całe pudełko szkiełek.   Po wykonaniu rozmazu liczyliśmy pod mikroskopem erytrocyty, oznaczaliśmy hematokryt oraz stężenie hemoglobiny, była więc okazja do zapoznania się z obsługą spektrofotometru i wirówki.
Ostatnie zadanie było najbardziej ekscytujące. Oznaczaliśmy grupę krwi swojego partnera z zespołu. Przy pomocy nożyka hematologicznego nacinaliśmy opuszek palca i badaliśmy reakcję na każdą z trzech surowic:  anty-A, anty-B oraz anty-D.  Dr Wojciech Glas prowadził zajęcia bardzo interesująco,  a całe dwie godziny zajęć upłynęły niesłychanie szybko. 


                                                                                                        Martyna Gałafin I LO Lębork, kl. IIIc

 

Druga połowa klasy III C uczestniczyła w zajęciach mgr. inż. Michała Jaskulskiego

"Nie ma biologii bez elektryczności".  Na początku dowiedzieliśmy się, że już w czasach faraonów wykorzystywano w medycynie  impulsy elektryczne, o czym świadczą hieroglify, na których widać  ryby elektryczne. Dowiedzieliśmy się też, że poprzez stymulację elektryczną nasz mózg jest bardziej wydajny, co sprawia, że stajemy się bardziej kreatywni i bystrzejsi. Z teorii przeszliśmy do praktyki. Nasi koledzy poddali się wielu doświadczeniom m.in. mierzyliśmy swój puls, poddaliśmy się mięśniowo nerwowej elektrycznej stymulacji, która spowodowała mimowolne skurcze naszych palców, a następnie liczyliśmy czas dotarcia impulsu nerwowego do mózgu. Przy tym badaniu jedna z uczennic poddawana była uderzeniom młoteczkiem neurologicznym, odmierzaliśmy czas reakcji na bodziec bezwarunkowy a następnie warunkowy (różnica między tymi odruchami była aż trzykrotnie większa). Zajęcia były przepełnione ogromem uśmiechów na naszych twarzach i na twarzy prowadzącego, a my dowiedzieliśmy się, że z życiem związana jest elektryczność. Wykład miał trwać 2 godziny, ale przeciągnął się o 40 minut, tyle było pytań. Nie możemy doczekać się kolejnego wyjazdu!

 

 

Julia Wesołowska I LO Lębork, kl. IIIc